Jeśli nie pomyliłem to tak się nazywa teraz akademik na ul Struga gdzie była najlepsza atmosfera mimo najgorszych warunków (jedna kuchnia na parterze, wspólny prysznic w piwnicy, który z nazwy był męski ale w praktyce wspólny bo damski był zagrzybiały, bez kafelek i zasłonek, nikomu to jednak nie przeszkadzało :) )